A jej głos stał się niższy.
— Jeśli umrę w wyniku upadku, wypadku domowego lub nagłego samobójstwa… nie wierzcie w nic bez niezależnej sekcji zwłok.
Antonio gwałtownie zamknął oczy.
Powietrze w sali stało się zbyt ciężkie dla wszystkich.
Nawet Evelyn Monroe potrzebowała kilku sekund, zanim kontynuowała.
Potem Laura dodała zdanie, które ostatecznie zniszczyło Daniela.
— Bo mój mąż groził mi już trzy razy, kiedy myślał, że nikt nie słucha.
Cisza była potworna.
Prawnik Daniela powoli zdjął okulary.
Potem w końcu spojrzał na swojego klienta inaczej.
Jak człowiek, który nagle odkrywa, że sprawa śmierdzi o wiele gorzej, niż zapowiadano.
Daniel gwałtownie wstał.
— Ten film jest sfałszowany!
Ale jego głosowi brakowało już autorytetu.
Drżał.
Laura wciąż mówiła na ekranie.
— I tato… jeśli Daniel spróbuje cię wyrzucić po moim pogrzebie… otwórz wreszcie kopertę.
Antonio powoli podniósł wzrok.
Potem wyjął z płaszcza beżową kopertę, którą trzymał od samego początku.
Tę samą.